Feynman podobno był najbardziej dumny z Medalu Oersteda, przyznawanego za zasługi w nauczaniu fizyki. Nie jest łatwo być dobrym naukowcem a wydaje mi się, że jeszcze trudniej być przy tym dobrym dydaktykiem.
Znając się dobrze na jakimś temacie łatwo zignorować niewiedzę słuchaczy. Wtedy przekaz z „patrzcie jakie to ciekawe” zmienia się na „patrzcie jaki jestem mądry”. Niekoniecznie jest to wynik złej woli prowadzącego. Kluczowa, choć to może dziwnie zabrzmi, wydaje się być pokora wykładowcy. Musi sobie uświadomić, że to nie on i jego wiedza są tu najważniejsze, że w wykładzie nie chodzi o to, by zabłysnąć swoją wiedzą. Celem jest to, by student zrozumiał treść wykładu. Wykładowca jest jedynie narzędziem, które ma pomóc studentowi w przyswojeniu wiedzy.
Chciałbym być kiedyś takim nauczycielem jak Feynman.
1 Reply to "Dydaktyka"
Anonimowy on 15 kwietnia 2008 23:26
Dziękuję :*
Leave a Comment